Paranoja
30 wrzesień 2008
Mówi się, żeby nie łączyć życia osobistego z zawodowym. Tak też czynię. Drugi blog, na którym piszę tylko o pracy: =klik=
Ujebka
23 sierpień 2008
Ruch był mały. Drastycznie mały. Nuda unosiła się w powietrzu tworząc siną poświatę na wysokości oczu. Młody kasjer w niebieskiej koszuli z zielonożółtą epicykloidą na lewej piersi oparł się o ladę i z lekko przymrużonymi oczami wpatrywał się w dal. Jego umysł zaprzątała tylko jedna myśl: “Jeszcze tylko trzy godziny”. Im dłużej o tym myślał, tym lepszy humor go ogarniał. System pracy w dwunastogodzinnych zmianach jest dość męczący, ale wbrew pozorom całkiem znośny. Wszystko zależy od tego, z kim się pracuje. Dniówki mijają szybko, nocki dość procentowo. Zwłaszcza jak się jest z Harym. Filip mógł godzinami wysłuchiwać jego dyżurnych historyjek o dwóch zatopionych w morzu samolotach, setkach “przeruchanych” kurewek, hektolitrach wypitej wódki i tego nieśmiertelnego “srał to pies”. W pewnym sensie wchłonął część Harego w siebie i sam na widok klienta potrafił mruknąć “a niech spierdala, chuj mu w dupę”. Wpatrując się w dal i myśląc o fajrancie zaczął się uśmiechać. Doskonałą, nieokreśloną dal zmąciła Kasia, kartowciskaczka z citibanku, która ma najchujowszą pracę na świecie. Stoi biedna dziewczyna koło wyjścia ze stacji i pyta klientów czy mają minutkę, albo czy zbierają punkty w programie BP Partner Club. Zazwyczaj słyszy “nie” albo “nie mam czasu” i musi obejść się smakiem. Kartowciskacz może zarobić całkiem niezłą kasę, pod warunkiem, że wyrobi niemożliwą do wyrobienia normę. Czyli za takie kwitnięcie dostaje gówno a nie kasę. Kasia stała dokładnie na linii wzroku Filipa mącąc doskonałą, nieokreśloną dal. Spojrzała na niego, odwzajemniła jego uśmiech i spytała:
- bardzo się nudzisz?
Te słowa wyrwały kasjera z transu. Dostrzegł dziewczynę stojącą naprzeciw niego, pozbył się z twarzy głupawego uśmiechu i zaczął przyglądać się uroczym kształtom, jakie słońce rysowało na białej spódnicy dziewczyny.
- Jak widzisz. Zaraz jakiejś kurwicy dostanę, albo nie wiem czego – odpowiedział jej zmęczonym głosem.
- Przyniosłeś laptopa? Chodź, jakiś film obejrzymy – zaproponowała.
Filip wyjął spod lady komputer, otworzył go, uruchomił i obrócił ekranem w stronę dziewczyny.
- Masz, oglądaj. Ja i tak już wszystko widziałem.
Dziewczyna podeszła do lady i już miała zabrać komputer, gdy jej wzrok przykuło wielkie białe okno z czerwoną parasolką.
- Co to jest? – spytała obracając komputer w stronę jego właściciela.
- To mój antywirus – odparł Filip – jest darmowy a w zamian wyświetla reklamy.
- To czemu sobie Avasta nie zainstalujesz? Też jest darmowy a reklam nie… – urwała, gdy zobaczyła, że kasjer oddala się na drugą stronę sklepu.
Filip poszedł wzdłiż lady mijając dwie pozostałe kasy, kombajn do kawy i wiecznie skrzypiący roller grill, na którym wesoło turlały się kiełbasy, parówki i kabanosy do hot dogów. Wrócił do Kasi tą samą drogą, którą wyszedł, tyle że po jej stronie lady. Jednym ruchem zamknął laptop, oparł się o swoje stanowisko pracy i odpowiedział na pytanie.
- Bo Avast ma taką jedną ujebkę.
- Opowiesz mi o tym?
- Na przykładzie. Okej?
- No dobra.
- Przychodzisz do swojego chłopaka do domu, z zamiarami bardzo jednoznacznymi. Oboje czekaliście na taką okazję – w końcu nieczęsto macie wolne te same wieczory – praca pochłania was do głębi. Właśnie ze względu na wyjątkowość tego wieczoru, zależało wam na tym, żeby wszystko było doskonałe.
- Zapowiada się ciekawie – uśmiechnęła się Kasia.
- Cicho. Wchodzisz do pokoju, oświetlonego tylko przez setki małych świeczek i niebieską diodę na głośniku, z którego wydobywa się pobudzający zmysły i wyobraźnię smooth jazz.
Kasia cicho zamruczała, po czym zganiła sama siebie za kosmate myśli.
- On podchodzi do ciebie i delikatnie całuje cię w czoło. Chwyta cię za rękę i prowadzi w głąb pokoju. Do twojego nosa dociera zapach kadzidełek, który nakręca cię jeszcze bardziej. W końcu twój facet nie może dłużej wytrzymać tego nastroju. Przyciąga cię do siebie i całuje mocno, tak jak lubisz, z całym swoim zdecydowaniem i pewnością siebie – to mówiąc położył Kasi rękę w talii i delikatnie przyciągnął do siebie – Czujesz się cudownie zbierając pocałunki każdym centymetrem swego ciała, kochasz go, gdy całuje twoje oczy, nos, policzki i na dłużej zatrzymuje się na ustach. Robi ci się gorąco od jego pocałunków na twojej szyi. Pragniesz go, z każdą sekundą coraz mocniej. Kładziecie się, jego dłonie błądzą po całym twoim ciele, jego język dotyka najgorętszych obszarów twojego ciała, sprawiając, że stają się jeszcze gorętsze. Jest ci cudownie, ten wieczór miał być doskonały i jest doskonały. Wynagradza ci wszystkie szybkie buziaki w locie, bo praca, bo uczelnia, bo szybko, bo zaraz. W końcu te pieszczoty zaczynają otępiać Twoje zmysły. Pragniesz go. Natychmiast. Chcesz tego nie mniej niż on. Widzisz jak pytająco patrzy ci w oczy. Nie musisz nic mówić. Uśmiechasz się tylko. Jesteś gotowa.
Mówiąc to, Filip położył Kasi rękę na policzku, przysunął ją do siebie i zaczął szeptać jej do ucha.
- W końcu wchodzi w ciebie, czujesz jak wypełnia cię całą i jest ci z tym cudownie, zamykasz oczy, chcesz żeby ta chwila trwała wiecznie, podnieca cię jego delikatność i pewność siebie zarazem. On nachyla się, chce ci coś szepnąć do ucha. Wiesz co powie, mimo to chcesz to usłyszeć. On otwiera usta, jego głos zamiera na literze K, a ty słyszysz…
Przestał szeptać i powiedział to całkiem głośno, mechanicznym wręcz głosem:
- Baza wirusów została zaktualizowana.
EDIT: Wbrew pozorom wiem jak wyłączyć dźwięki w Avast! Tekst jest z założenia humorystyczny, czego dostrzeżenie niektórym przychodzi z trudem. Nie stylizuję go na autentyk, raczej na małą formę literacką.
Parafrazując stary dowcip: “Ludzie dzielą się na tych, którzy wyłączyli dźwięki w Avast! i na tych, którzy wyłączą.“